Nowa Laguna a starsze Renaulty

Patrzysz na wersję archiwalną tematu "Nowa Laguna a starsze Renaulty" z forum pl.misc.samochody



Strona 1 z 11


szpi.q. - 22 Maj 2001, 14:40
Witam!

Jezeli jest na grupie ktos, kto mial do czynienia
z trzema modelami Renault: stara Laguna, Safranem
i nowa Laguna, bardzo prosze o pomoc.

Za kilka miesiecy (w okolicach pazdziernika) zamierzamy
z zona zmienic samochod (Renault Laguna '97) na
nowy. Nie wiemy tylko, co lepiej wybrac - nowa Lagune
czy uzywanego Safrane'a (przy spadku wartosci tego
ostatniego powinno sie znalezc dobrze wyposazonego
2-latka w cenie nowej Laguny 2).

Zdarza sie, ze dziennikarze pisza, ze jezeli chodzi
o komfort czy wlasciwosci jezdne, Laguna 2 rowna
bardziej do Safrane'a niz do starej Laguny - nie wiem,
ile w tym marketingowego gadania Renault, a ile
prawdy...

Dzieki z gory za wszystkie odpowiedzi,
Przemek




Genic - 23 Maj 2001, 03:22

Witam!

Jezeli jest na grupie ktos, kto mial do czynienia
z trzema modelami Renault: stara Laguna, Safranem
i nowa Laguna, bardzo prosze o pomoc.

Najlepiej umówić się na jazdę próbną.
Dla porównania proponuję też przejechać się Citroenem C5.



chriso - 23 Maj 2001, 03:48
Zdarza sie, ze dziennikarze pisza, ze jezeli chodzi
o komfort czy wlasciwosci jezdne, Laguna 2 rowna
bardziej do Safrane'a niz do starej Laguny - nie wiem,
ile w tym marketingowego gadania Renault, a ile
prawdy...



Moje ocena opiera sie na subiektywnych odczuciach.
Ogladalem nowa Lagune i jestem rozczarowany. Ona jest w srodku strasznie plastikowa, wydaje mi sie ze jest mniej miejsca z przodu.
Bylem rowniez na dniach otwartych Citroena i tutaj moje odczucia sa diametralnie inne: w C5 jest duzo wiecej miejsca i pelen komfort.
Wersje byly porownywalne jesli chodzi o wyposazenie i cene (ok 75 - 80 kzl benzyna/hdi)

a na codzien jezdze Laguna 2.0 16V z pelnym wyposazeniem

Krzysiek



Bartłomiej Zieliński - 23 Maj 2001, 04:06

Wersje byly porownywalne jesli chodzi o wyposazenie i cene (ok 75 - 80 kzl benzyna/hdi)



A czy Laguna też ma parasol z napisem Renault? ;-) Widziałem na własne
oczy w bagażniku C5. Nie powiem, spodobało mi się... ale haczyk na
zakupy i tak jest tylko w Almerze ;-)



Grzech - 23 Maj 2001, 04:06

Zdarza sie, ze dziennikarze pisza, ze jezeli chodzi
o komfort czy wlasciwosci jezdne, Laguna 2 rowna
bardziej do Safrane'a niz do starej Laguny - nie wiem,
ile w tym marketingowego gadania Renault, a ile
prawdy...

Moje ocena opiera sie na subiektywnych odczuciach.
Ogladalem nowa Lagune i jestem rozczarowany. Ona jest w srodku strasznie

plastikowa, wydaje mi sie ze jest mniej miejsca z przodu.
Bylem rowniez na dniach otwartych Citroena i tutaj moje odczucia sa

diametralnie inne: w C5 jest duzo wiecej miejsca i pelen komfort.
Wersje byly porownywalne jesli chodzi o wyposazenie i cene (ok 75 - 80 kzl
benzyna/hdi)

a na codzien jezdze Laguna 2.0 16V z pelnym wyposazeniem

Krzysiek

Zgodze sie.

Laguna II to daewoo po francusku. Siadasz i wokol ciebie same slabe
tworzywa, ekraniki w kilku kolorach nie wiadomo czemu ???? Z przodu slabo z
miejscem, kombi na styl Alfy156 sciete z tylu co mi akurat przeszkadza ale
wyglada lepiej.

Cisnienie w oponach, strzszna mina. Komputer co chwile krzyczy ze sa rozne
cisnienia, przy czym zachowanie i prowadzenie samochodu DOKLADNIE takie
same. Ten pomiarownik to chyba jest na autostardy bo nie na nasze drogi.

No i najwazniejsze: SERWIS. Renault = stosunkowo duze koszty eksploatacyjne
i stosunkowo mala trwalosc czesci eksploatacyjnych - klocki, tarcze, paski i
inne troche deawoowskie uszkodzenia i usterki.

Grzech
2x laguna 2.0 '2000



Wojtek Jakóbczyk - 23 Maj 2001, 05:45

Witam!

Jezeli jest na grupie ktos, kto mial do czynienia
z trzema modelami Renault: stara Laguna, Safranem
i nowa Laguna, bardzo prosze o pomoc.



Jeździłem dziś nową Laguną V6-24. Miłe. Rzeczywiście dużo bliżej Safrane (z
którym miałem przyjemność trochę), skrzynia automatyczna pracuje tak jak to
teraz automaty pracują - megapłynnie, zawieszenie dość sztywne jak na
francuza, ale w skali komfortowu 0 (maluch) do 10 (pneumatyczny S-klasse
Mercedes) jakieś 7,25, bajerologia we wnętrzu w ilościach dużych, ale
sensowna (np. dodatkowe gniazdo 12V we wnętrzu podłokietnika na zasilanie do
telefonu), ale: sposób zamocowania wewnętrznych lampek nad przednimi
siedzeniami woła o pomstę do nieba (luźno przymocowane do podsufitki),
absolutnie idiotyczne wiązanie stereo i displaya z wersją wyposażenia (to
nie tylko Renault niestety), no i osiągi jak na V6-24v w strefach bardzo
średnich.
Natomiast za 120k PLN (bo tyle kosztuje nowa V6 Laguna) to Safrane możesz
mieć do wyboru do koloru. I na pewno będzie mniej nęcił amatorów cudzej
własności...



Genic - 23 Maj 2001, 05:52

Nie powiem, spodobało mi się... ale haczyk na
zakupy i tak jest tylko w Almerze ;-)

Phi... haczyk -- u mnie jest cały koszyk na kółkach :-))))


Tomasz Jarnot - 23 Maj 2001, 06:00

Zdarza sie, ze dziennikarze pisza, ze jezeli chodzi
o komfort czy wlasciwosci jezdne, Laguna 2 rowna
bardziej do Safrane'a niz do starej Laguny - nie wiem,
ile w tym marketingowego gadania Renault, a ile
prawdy...

Moje ocena opiera sie na subiektywnych odczuciach.
Ogladalem nowa Lagune i jestem rozczarowany. Ona jest w srodku strasznie

plastikowa, wydaje mi sie ze jest mniej miejsca z przodu.
Bylem rowniez na dniach otwartych Citroena i tutaj moje odczucia sa

diametralnie inne: w C5 jest duzo wiecej miejsca i pelen komfort.

Wersje byly porownywalne jesli chodzi o wyposazenie i cene (ok 75 - 80 kzl
benzyna/hdi)

a na codzien jezdze Laguna 2.0 16V z pelnym wyposazeniem



Ja mam bardzo podobne odczucia. Moja Laga 2.0 16V RXE z 1996 roku była o
niebo lepiej wykończona niż identycznie wyposażone wersje w nowszej budzie
 od 1997 roku wzwyż ). Mam wrażenie, że nowsze auta są coraz delikatniejsze
i coraz bardziej "oszczędne" ;-) Z wyjątkiem Mesiów...

Jurand.



Tomasz Jarnot - 23 Maj 2001, 06:00

Witam!

Jezeli jest na grupie ktos, kto mial do czynienia
z trzema modelami Renault: stara Laguna, Safranem
i nowa Laguna, bardzo prosze o pomoc.

Jeździłem dziś nową Laguną V6-24. Miłe. Rzeczywiście dużo bliżej Safrane
(z
którym miałem przyjemność trochę), skrzynia automatyczna pracuje tak jak
to
teraz automaty pracują - megapłynnie, zawieszenie dość sztywne jak na
francuza, ale w skali komfortowu 0 (maluch) do 10 (pneumatyczny S-klasse
Mercedes) jakieś 7,25, bajerologia we wnętrzu w ilościach dużych, ale
sensowna (np. dodatkowe gniazdo 12V we wnętrzu podłokietnika na zasilanie
do
telefonu), ale: sposób zamocowania wewnętrznych lampek nad przednimi
siedzeniami woła o pomstę do nieba (luźno przymocowane do podsufitki),
absolutnie idiotyczne wiązanie stereo i displaya z wersją wyposażenia (to
nie tylko Renault niestety), no i osiągi jak na V6-24v w strefach bardzo
średnich.
Natomiast za 120k PLN (bo tyle kosztuje nowa V6 Laguna) to Safrane możesz
mieć do wyboru do koloru. I na pewno będzie mniej nęcił amatorów cudzej
własności...

Za 120 kPL to można już iść w salon Fiata i szukać Kappy 2.0 20V turbo, 220
KM, która taką V6 Laguny połyka na śniadanie, jest OBSZERNIEJSZA w środku,
będzie również nowa ( no - powiedzmy rocznik 2000 ), z "podstawowym"
wyposażeniem - skóra zamszowa/klimatronik/alu 16" ;-)) Jeśli miałbym
wybierać bez dwóch zdań startuję po Kappę.

Jurand.



Wojtek Jakóbczyk - 23 Maj 2001, 06:46

(Cut!)
Za 120 kPL to można już iść w salon Fiata i szukać Kappy 2.0 20V turbo,
220
KM, która taką V6 Laguny połyka na śniadanie, jest OBSZERNIEJSZA w środku,
będzie również nowa ( no - powiedzmy rocznik 2000 ), z "podstawowym"
wyposażeniem - skóra zamszowa/klimatronik/alu 16" ;-)) Jeśli miałbym
wybierać bez dwóch zdań startuję po Kappę.



Pisałem o kombi (hatchback mi się nie podoba), czego w Kappie ze świecą
szukać. No i jeśli chodzi o wyposażenie, to Kappa poprosiłaby sędziego o
czas... Zresztą ani mnie to ziębi ani parzy. I Laguna i Kappa nie dadzą mi
tyle przyjemności z jazdy i tyle potrzebnej mi bajerologii (konkretnie
sterowanego zaiweszenia) w dyskretnej budzie co moje stare Mitsu...


Tomasz Jarnot - 23 Maj 2001, 07:00

(Cut!)
Za 120 kPL to można już iść w salon Fiata i szukać Kappy 2.0 20V turbo,
220
KM, która taką V6 Laguny połyka na śniadanie, jest OBSZERNIEJSZA w
środku,
będzie również nowa ( no - powiedzmy rocznik 2000 ), z "podstawowym"
wyposażeniem - skóra zamszowa/klimatronik/alu 16" ;-)) Jeśli miałbym
wybierać bez dwóch zdań startuję po Kappę.

Pisałem o kombi (hatchback mi się nie podoba), czego w Kappie ze świecą
szukać. No i jeśli chodzi o wyposażenie, to Kappa poprosiłaby sędziego o
czas... Zresztą ani mnie to ziębi ani parzy. I Laguna i Kappa nie dadzą mi
tyle przyjemności z jazdy i tyle potrzebnej mi bajerologii (konkretnie
sterowanego zaiweszenia) w dyskretnej budzie co moje stare Mitsu...

Tu nie do końca chodzi o ILOŚĆ wyposażenia, ale o jego JAKOŚĆ. Śmiem
twierdzić, że nowa Laga II co prawda jest napakowana opcjami, ale niestety
plastikowatość wnętrza jest odczuwalna. W Kappie tego nie ma - jest
przytulnie i miło. I to np. dla mnie jest poniekąd argumentem poważnie
przemawiającym za Kappą ;-)

Co do regulowanego zawieszenia - są tego plusy i minusy. Plusy - komfort,
minusy - cena amorka ;-)

Jurand.
--
** Dziś od rana: Gazarra - "On Her Majesty Secret Service"  **

Wojtek



szpi.q. - 23 Maj 2001, 07:26

Jezeli jest na grupie ktos, kto mial do czynienia
z trzema modelami Renault: stara Laguna, Safranem
i nowa Laguna, bardzo prosze o pomoc.

Najlepiej umówić się na jazdę próbną.
Dla porównania proponuję też przejechać się Citroenem C5.



Trzeba będzie na tę jazdę próbną się umówić...
Ale chyba poczekam na wprowadzenie bliżej końca roku
silników 2-litrowych, 1.8 jakoś mnie nie przekonuje.

Citroen C5... Hmmm... styl C5 (jak i Picasso zresztą)
jakoś mi się zupełnie nie podoba. Takie to wszystko zbyt
obłe, a C5-tka patrząc od boku jakaś taka za bardzo...
wypukła :)

A co do innych samochodów... To już w odpowiedzi na
post Juranda :)

Przemek



szpi.q. - 23 Maj 2001, 07:32

Za 120 kPL to można już iść w salon Fiata i szukać Kappy 2.0 20V turbo, 220
KM, która taką V6 Laguny połyka na śniadanie, jest OBSZERNIEJSZA w środku,
będzie również nowa ( no - powiedzmy rocznik 2000 ), z "podstawowym"
wyposażeniem - skóra zamszowa/klimatronik/alu 16" ;-)) Jeśli miałbym
wybierać bez dwóch zdań startuję po Kappę.



Myślę i o tym, żeby dołożyć te parę tysięcy i rozejrzeć się za
czymś zupełnie innym. A przy sumie stu kilkunastu tysięcy to już
raczej na Lagunę bym się tak szybko nie decydował - musiałbym
nieźle sprawę przemyśleć. A przecież są jeszcze inne wózki, którymi
warto się zainteresować - Passat (za 80 tys. można już mieć naprawdę
niezłą wersję, tylko za bardzo cholernik kradziony), Ford Mondeo
(wychwalany przez prasę, ale chyba wychwalany za bardzo), używany
Subaru Legacy (tylko gdzie to serwisować) czy w końcu ten C5 :)

Przemek



Wojtek Jakóbczyk - 23 Maj 2001, 07:50

(cut!)
Tu nie do końca chodzi o ILOŚĆ wyposażenia, ale o jego JAKOŚĆ. Śmiem
twierdzić, że nowa Laga II co prawda jest napakowana opcjami, ale niestety
plastikowatość wnętrza jest odczuwalna.



A jest... to fakt. No i to koszmarne mocowanie lampek...
W Kappie tego nie ma - jest
przytulnie i miło. I to np. dla mnie jest poniekąd argumentem poważnie
przemawiającym za Kappą ;-)



Nie jeździłem Kappą, niestety. Może jak wsiądę, to będę mógł coś
powiedzieć...
Co do regulowanego zawieszenia - są tego plusy i minusy. Plusy - komfort,
minusy - cena amorka ;-)



Well - dla mnie konieczność, inaczej nie wjadę do garażu...


Lechu P. - 23 Maj 2001, 08:06

[...]

Co do regulowanego zawieszenia - są tego plusy i minusy. Plusy -
komfort,
minusy - cena amorka ;-)

Well - dla mnie konieczność, inaczej nie wjadę do garażu...

no,  nie mow , ze masz po schodach :-O



Wojtek Jakóbczyk - 23 Maj 2001, 08:16

(cut!)
Well - dla mnie konieczność, inaczej nie wjadę do garażu...

no,  nie mow , ze masz po schodach :-O



Nie po schodach, chociaż prawie :-) dość stromy zjazd, jakieś 6 metrów, o
stałym kącie nachylenia. Załamały się na nim już Xsara (utrata fartuchów),
Celica, Focus (urwany tłumik), BMW serii 7 (żal to było wprowadzać, bo rysy
na podwoziu nie do uniknięcia). A Mitsu unosi się o 10 centymetrów w górę i
spoiler pod przednim zderzakiem mieści się na styk.



Lechu P. - 23 Maj 2001, 08:28


(cut!)
Well - dla mnie konieczność, inaczej nie wjadę do garażu...

no,  nie mow , ze masz po schodach :-O

Nie po schodach, chociaż prawie :-) dość stromy zjazd, jakieś 6 metrów, o
stałym kącie nachylenia. Załamały się na nim już Xsara (utrata fartuchów),
Celica, Focus (urwany tłumik), BMW serii 7 (żal to było wprowadzać, bo
rysy
na podwoziu nie do uniknięcia). A Mitsu unosi się o 10 centymetrów w górę
i
spoiler pod przednim zderzakiem mieści się na styk.



a nie mozna zjazdu lekko "wygladzic" ?

a apropos zjazdow, jeden hotel mial parking podziemny do ktorego prowadzil
dosc waski zjazd, rownolegle do sciany gdzie byla podnoszona brama.
zatem kierujacy musieli wolniutko stoczyc sie na dol, trzymajac lewej strony
i
z wyczuciem skrecic 90 stopni w prawo, aby wjechac.

na lewej scianne tego zjazdu byly wszystkie lakiery swiata ;-)))



Boban - 23 Maj 2001, 08:34

Nie po schodach, chociaż prawie :-) dość stromy zjazd, jakieś 6 metrów, o
stałym kącie nachylenia. Załamały się na nim już Xsara (utrata fartuchów),
Celica, Focus (urwany tłumik), BMW serii 7 (żal to było wprowadzać, bo rysy
na podwoziu nie do uniknięcia). A Mitsu unosi się o 10 centymetrów w górę i
spoiler pod przednim zderzakiem mieści się na styk.



Gratulacje dla architekta (albo Pana Mietka robiacego tez wjazd) ;-)


Wojtek Jakóbczyk - 23 Maj 2001, 08:56

(cut!)
a nie mozna zjazdu lekko "wygladzic" ?



Pewnie i można - ale mam gładzić zjazd po to, żeby zmieniać świetne auto na
gorsze? Nieeeee...
Zresztą - wynajmujemy ten dom od miłej babci, ale nie tak miłej, żeby w
niego inwestować...
na lewej scianne tego zjazdu byly wszystkie lakiery swiata ;-)))



LOL


Wojtek Jakóbczyk - 23 Maj 2001, 08:58

(Cut! o moim zjeździe)
Gratulacje dla architekta (albo Pana Mietka robiacego tez wjazd) ;-)



Raczej P. Mietek - ZTCW garaż jest pomysłem dość świeżym (jakieś 3 lata temu
zrobiony zamiast jednego pomieszczenia piwnicznego).


Bartłomiej Zieliński - 23 Maj 2001, 11:45

Nie powiem, spodobało mi się... ale haczyk na
zakupy i tak jest tylko w Almerze ;-)
Phi... haczyk -- u mnie jest cały koszyk na kółkach :-))))



Haczyka jednak nie masz. A koszyk na kółkach można włożyć ;-)


Tomasz Sroczynski - 23 Maj 2001, 11:50
Napisz cos wiecej o zachowaniu sie automatu, bo w ostatnim Auto-sukcesie

redukcji biegow. Za to Ty piszesz, ze zmienia biegi niezauwazalnie.

Pozdrawiam

Tomek S.

Witam!

Jezeli jest na grupie ktos, kto mial do czynienia
z trzema modelami Renault: stara Laguna, Safranem
i nowa Laguna, bardzo prosze o pomoc.

Jeździłem dziś nową Laguną V6-24. Miłe. Rzeczywiście dużo bliżej Safrane (z
którym miałem przyjemność trochę), skrzynia automatyczna pracuje tak jak to
teraz automaty pracują - megapłynnie, zawieszenie dość sztywne jak na
francuza, ale w skali komfortowu 0 (maluch) do 10 (pneumatyczny S-klasse
Mercedes) jakieś 7,25, bajerologia we wnętrzu w ilościach dużych, ale
sensowna (np. dodatkowe gniazdo 12V we wnętrzu podłokietnika na zasilanie do
telefonu), ale: sposób zamocowania wewnętrznych lampek nad przednimi
siedzeniami woła o pomstę do nieba (luźno przymocowane do podsufitki),
absolutnie idiotyczne wiązanie stereo i displaya z wersją wyposażenia (to
nie tylko Renault niestety), no i osiągi jak na V6-24v w strefach bardzo
średnich.
Natomiast za 120k PLN (bo tyle kosztuje nowa V6 Laguna) to Safrane możesz
mieć do wyboru do koloru. I na pewno będzie mniej nęcił amatorów cudzej
własności...

--
** Dziś od rana: Gazarra - "On Her Majesty Secret Service"  **

Wojtek



Wojtek Jakóbczyk - 23 Maj 2001, 12:02

Napisz cos wiecej o zachowaniu sie automatu, bo w ostatnim Auto-sukcesie

przy
redukcji biegow. Za to Ty piszesz, ze zmienia biegi niezauwazalnie.



I zmienia rzeczywiście niezauważalnie, w górę i w dół, również w trybie
pseudosekwencyjnym. No, może redukcja przy sekwencyjnym trybie była nieco
bardziej odczuwalna, ale nawet nie tyle przez zauważalne opóźnienie ruchu
samochodu, tylko gwałtowny podskok obrotomierza i odgłos silnika. Jednak ta
którą jechałem zmieniała biegi jedwabiście.
Notabene - zarzekali się, słysząc czego potrzebuję w samochodzie (żeby był
cichy i miał kopa), że w Lagunie jest cicho. Niestety wcale nie. Na pewno
nie jest cichsza od mojego Mitsu (kilka razy wyciszałem walące
niemiłosiernie radio, żeby sprawdzić przy różnych prędkościach).
Ale co do skrzyni - moim zdaniem jest OK. Może kwestia egzemplarza. Może
kwestia tego, że w/g dealera Renault jest to skrzynia proaktywna, samoucząca
się stylu jazdy kierowcy, w dodatku na podstawie kilkunastu kilometrów
(!!!). Więc jeśli to prawda, a kierowcy testowi od razu naskoczyli na to
auto, to możliwe, że skrzynia zdecydowała się na gwałtowne zmiany biegów.
Nie wiem. Ta którą jechałem była cacy, nawet jak na mnie to trochę za miękka
(przyzwyczajony jestem z Mitsu, że - jeżdżąc bez trakcji na kickkownie -
zmiana z 1 na 2 i z 2 na 3 wiąże się z kopnięciem w plecy).


Strona 1 z 11


Pokrewne wątki
www.castrol.pl - nowa strona Castrol !
1000 km nową Vectrą GTS
BYŁO: nowa zabawa tirolotów
nowa carolla - ok, silnik - blueeeee
Nowa Toyota Corolla
Kto ma nową Megane?
Nowa fura ?!?!
nowa corolla
Rover 75, Laguna II - ocynk? proszę o info.
pomoc w wyborze Golf vs Corolla
  • fremenski lament dla muad diba
  • cudzolostwo
  • s zestaw bi xenon pod h4
  • mabel v villas przelamala paniczny strach w 1800
  • jezioro domowe duze
  • odchudzanie dieta
  • 800 900zl karta grafiki do amd phenom ii x4 955
  • philips 107p5 srgb ustawiE6
  • lista sb bialystok
  • Zbieranina wątków z for internetowych || Indeks